Z okazji wolnego dnia przedstawiam odsłonę drugą bydgoskiej "psiej" wystawy :) Tym razem "mistrzem dnia", prócz buldożka, został taki mały pies, wielkości wiewiórki z wielkimi oczami... a mianowicie rosyjski toy :) Tak słodkiego zwierzaka rzadko się spotyka, stąd znalazł się jako kolejny na liście "must have" ;)
Uwaga! Dużo zdjęć ;)



















1 komentarze:
miszczem dnia był dla mnie ten łysy jegomość z mokrymi portkami... ;-)
Prześlij komentarz